Czy znajdzie się w Państwa firmie osoba, która odpowie twierdząco na pytanie, czy posiada pewność, że w firmie nie ma nielegalnych kopii oprogramowania? Jeśli tak, i jeśli odpowiedź jest uczciwa, to wynika ona zapewne z nieświadomości wagi problemu.
Wobec pojawiania się na rynku coraz to nowych programów, powszechności dostępu do internetu w firmach, oraz rotacji kadr zagrożenie zwiększaniem się ilości nielegalnych programów występujących w zasobach pamięci komputerów pracowników rośnie. Problem potęguje to, że firmy rzadko potrafią samodzielnie zweryfikować, jakie oprogramowanie jest licencjonowane, oraz czy liczba posiadanych licencji na oprogramowanie odpowiada stanowi faktycznemu.
Potoczne określenie "piractwo komputerowe" obejmuje korzystanie z nielegalnych kopii programów oraz nielegalne ich powielanie. Zgodnie z obowiązującym obecnie prawem "piractwo komputerowe" jest obiektem zainteresowania organów ścigania, które mogą i podejmują działania bez wiedzy i udziału podmiotu kontrolowanego. Lektura prasy wskazuje, że działania te przynoszą dobre wyniki, których rezultatem są wysokie kary finansowe. Bardziej szczegółowych informacji o tego typu akcjach można uzyskać na stronie organizacji Business Software Alliance (BSA), która zajmuje się ściganiem firm korzystających z nielegalnego oprogramowania. Należy jednak zwrócić uwagę, że w sferze zainteresowań BSA znajduje się tylko oprogramowanie sygnowane przez jej członków. W Polsce członkami BSA są :